Historia Lubrańca



Z kart historii Lubrańca

Ziemia Kujawska kryje w sobie rzadko spotykany urok, budząca zaduma nad tą ogromną, nizinną, 
przestrzenną, prawie bezleśną, pokrytą gęsto smugami i resztkami ogromnych niegdyś jezior, strugami, 
kanałami, rzeczkami, kraina z samotnymi gruszami polnymi, rzędami wysmukłych topoli i gdzieniegdzie 
jeszcze pochyłych wierzb, znaczących drogi między gęsto rozsiadłymi wioskami i miasteczkami. 

Jednym z nich jest Lubraniec uroczo położony nad rzeka Zgłowiączką, od której niegdyś wartkiego prądu 
nazwę swą wziął /od lechickiego lutprand (lut-ostry, prand - prąd), jak dowodzi ks. Szaniawski. 
Wymieniony już w dokumentach w 1325, 1381, 1399 Lubraniec był wsią dziedziczną, posiadającego 
rozległe włości na Kujawach w czasach piastowskich, starego i wielce zasłużonego dla naszego kraju rodu 
Godziembów, pieczętujących się, jak podaje Bartosz Paprocki w "Herbach rycerstwa polskiego", herbem 
Godziemba. Według legendy przodek tego rodu uczestniczył w roku 1094 w wyprawie wojewody 
krakowskiego, Sieciecha, na Morawy. Gdy rycerz w starciu z Morawianami stracił broń, zeskoczył z 
konia, wyrwał z ziemi sosenkę i nią powalił przeciwnika na ziemię. Pojmanego przekazał wodzowi. Za ten 
bohaterski czyn król nagrodził go herbem Godziemba, na którym widnieje sosenka z trzema konarami, 
dwoma uciętymi gałęziami i pięcioma korzeniami na czerwonym tle oraz mąż zbrojny nad koroną, 
trzymający w prawej ręce sosenkę, a w lewej broń. 

Godziembowie od swej wsi dziedzicznej nazwali się Lubrańskimi. Z nich to wywiódł się ród Dąbskich, 
którzy od Dąbia, leżącej nieopodal wsi swojej, nazwisko wzięli. W XV wieku nastąpił podział na Wielki i 
Mały Lubraniec. W roku 1509 Lubraniec otrzymał prawa miejskie od króla Zygmunta I, dzięki staraniom 
biskupa Jana Lubrańskiego, zaufanego dyplomaty ówczesnych władców polskich.  

Rozwojowi miasta przeszkadzały klęski żywiołowe i wojny. Lubraniec zaczął się dźwigać po przejściu we 
władanie Dąbskich, gdy Antoni, wojewoda brzeski, a potem Ksawery, od ostatnich monarchów polskich 
uzyskali przywileje sprzyjające rozwojowi handlu. Po II rozbiorze w roku 1793 Lubraniec włączono do 
Prus, a potem do Królestwa Polskiego. W 1827 roku dobra lubranieckie kupił gen. Augustyn Słubicki, 
który, choć gospodarzył tu zaledwie 5 lat /1827-1833/, zdołał dokonać pomiarów miasta i folwarku, 
wytyczyć nowe ulice i wszystkie nazwać, wyprostować drogę do Izbicy Kujawskiej poprzez usypanie 
grobli na bagnistym terenie oraz oczyścić koryto Zgłowiączki na przestrzeni kilku kilometrów. W 52 roku 
życia ugodziła go śmiertelnie przez uchylone okno kula wystrzelona przez młynarza z drzewa rosnącego 
obok pałacu wzniesionego przez generała. Stało się to w dwa lata po upadku Powstania Listopadowego, 
które wpłynęło na wzrost świadomości i uczuć patriotycznych mieszkańców miasteczka. Dowody miłości 
Ojczyzny dali oni już w czasie Powstania Kościuszkowskiego, gdy dowodzony przez Dionizego 
Mniewskiego z Lubrańca oddział zatopił w Wiśle, we Włocławku, galery z amunicją Prusaków dla 
oblegających Warszawę Moskali. Niezwykłą ofiarnością wyróżnili się mieszkańcy Lubrańca w walce o 
niepodległość Ojczyzny. W 1831 roku Lubraniec wsparł walczących o wolność przeznaczeniem "na 
potrzeby kraju" cennego sprzętu liturgicznego i dzwonu. To i wrogość do zaborców ściągnęły na 
Lubraniec surowe represje, które się zaostrzyły po następnym zrywie wolnościowym w 1863 roku, po 
którym pozostała wzruszająca legenda o powstańczym czynie, przekazana potomnym w wielce 
wymownym tytule zbioru "Gloria victis" /"Chwała zwyciężonym"/, wspomagającej walką pisarki. 



W wyniku uwłaszczenia chłopów gród nad Zgłowiączką przestał być w 1868 roku własnością szlachecką. 
Pozbawiony praw miejskich stał się w 1870 roku osadą. Ukarana nałożeniem kontrybucji ludność nie 
zatraciła świadomości narodowej. Pogłębiała ją poprzez działalność koła Polskiej Macierzy Szkolnej, 
zorganizowanego w roku 1906 i umiejętne wykorzystywanie rocznic wydarzeń historycznych, np. 
uchwalenia Konstytucji 3 maja, Powstania Kościuszkowskiego oraz urodzin twórcy "Pana Tadeusza". 

W początkach XX wieku Lubraniec był biedną osadą, w której ulice nie różniły się od wiejskich dróg, a 
niektóre domy kryte słomą - od wieśniaczych chat. Rozwój osady nastąpił po połączeniu kolejką 
wąskotorową Lubrańca z Włocławkiem i Sompolnem oraz przywróceniu mu przez Niemców praw 
miejskich w roku 1916. Łączność z Włocławkiem ułatwiał też podobny do dyliżansu pojazd dwukonny, 
zabierający rano 12 osób do stolicy powiatu i wracający wieczorem. W okresie międzywojennym zmieniła 
się panorama miasta, gdy na dwóch jej krańcach wzniesiono przy torze kolejowym żelbetonowy budynek 
młyna parowego i gmach siedmioklasowej szkoły powszechnej nad szosą, wiodącą do Brześcia 
Kujawskiego. 

W prowadzeniu ożywionej działalności kulturalnej w mieście wyróżniały się: Towarzystwo Gimnastyczne 
"Sokół", Związek Strzelecki, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet. 
Rozkwit Lubrańca przerwała okupacja hitlerowska, w czasie której wielu mieszkańców straciło życie w 
obozach koncentracyjnych i zginęło w walce o wolność. Po II wojnie światowej utworzono Miejską i 
Gminną Radę Narodową. Obok powszechnej powstały dwie szkoły średnie, Gminna Spółdzielnia 
"Samopomoc Chłopska", Bank Spółdzielczy, Ośrodek Zdrowia i inne zakłady. Zbudowano również nowe 
osiedle mieszkaniowe. 

Opracował 

mgr Adam Beciński


  

Powrót do strony głównej